Wings of Prey - latać trzeba umieć i lubić

Zabawa z demem gry Wings of Prey przekonała mnie, że lotnicze symulatory nie są tym co tygryski lubią najbardziej. Latać to trzeba umieć, a przede wszystkim lubić.

Machinarium - między artyzmem a snobizmem

Ściągnąłem sobie dzisiaj demko głośnego Machinarium - artystycznej niezależnej (cokolwiek to znaczy) przygodówki point-to-click. Wstęp do tej ciepłej, trochę nostalgicznej, surrealistycznej opowieści o wyrzuconym na śmietnik robociku robi wrażenie. I trochę łechce nasze poczucie snobizmu.

Krótko o… X-blades

W ramach czyszczenia dysku odnalazłem zalegające na nim demko X-Blades. Dla porządku odpaliłem je dla porządku raz jeszcze aby móc napisać te parę zdań. Niestety, mangowa niunia nie zdołała uratować kiepskiego gameplaya.

Legendary - z karabinem na wilkołaki

Legendary jest nieskomplikowaną strzelanką, jednak nie umywa się do chociażby Serius Sama do którego czasem była porównywana. Dość, że tak krótkie demo nie potrafiło do końca utrzymać mojego zainteresowania.

Dark Sector - predator z glaive

Wczoraj pisałem o grze Twin Sector, a dziś przyszła kolej na zupełnie inny sektor, Dark Sector. Po raz kolejny dzięki CDAction na moim komputerze zagościła pełna wersja tej gierki. Dodajmy - a nie zdarza się to często - gościła na nim przez dobre kilkanaście godzin.