Overclocked - Amerykański thriller
Dzięki dołączonej do jednego z ostatnich CD-Action gierce “Overclocked: Historia o przemocy” miałem po wielu latach okazję pograć sobie w przygodówkę.
Overclocked nie jest bynajmniej jakimś większym eksperymentem i niedaleko mu do klasycznych gier tego gatunku nad którymi spędzałem kiedyś długie godziny. Naturalnie mamy lepszą grafikę, a bohaterowie obdarzeni są głosem (pełna polska wersja językowa), ale po za tym niewiele się zmieniło. Klikając po planszach i inventory staramy się rozkminić co zrobić aby móc przejść dalej. Naturalnie teraz już nie można zginąć, ani zepsuć coś niedracalnie (chyba, że za pomocą save’a) jak kiedyś bywało, a jeden jedyny etapik czasowy też jest prościutki.
Jeżeli chodzi o fabułę to gra opowiada historię lekarza psychiatry, który staje przed zadaniem dotarcia w głąb psychiki czwórki młodych ludzi, których z bronią w ręku znaleziono na mieście. Przeznaczony do zamknięcia szpital w którym przebywają wygląda jak żywcem wyjęty z Lotu nad kukułczym gniazdem. Szef placówki też kombinuje swoje, a dodatkowo nasz pratagonista sam ma kłopoty rodzinne.
Gra skupia się przede wszystkim właśnie na wyciąganiu kolejnych wspomnień z czwórki pacjentów. Tu główną rolę gra palmtop na którym nasz doktorek nagrywa sesje. Jako, że oczywiście historie całej czwórki są ze sobą powiązane, najczęściej rzecz sprowadza się do biegania od pokoju do pokoju i zapodawaniu kolejnym pacjentom odpowiednich fragmentów opowieści poprzedników. Dla ułatwienia w momencie gdy puścimy odpowiedniej osobie odpowiedni fragment, nasz doktor wydaje przeciągłe westchnienie.
Przy tym posuwamy się niejako wgłąb ich wspomnień - wraz z postępem cofamy się coraz dalej w czasie, dochodząc w końcu do początku całej historii.
Kolejne fragmenty sesji nie sprowadzają się tylko do wysłuchania monologu badanego czy obejrzenia odpowiedniej cutscenki. Bardzo często bowiem flashbacki mają charakter interaktywny gdzie na moment przejmujemy kontrolę nad opowiadającym i pchamy akcję do przodu (często wiedząc z opowieści innych pacjentów, jak powinna się zakończyć).
Jak już pisałem akcja toczy się przede wszystkim w szpitalu, gdzie w swoich pokojach przebywają pacjenci oraz miejscach z ich wspomnień. Dodatkowo mamy portowe nadbrzeże, hotel gdzie zatrzymał się nasz bohater oraz bar który chętnie odwiedza.
Niestety moim zdaniem nawet jak na przygodówkę lokacje są mocno ograniczone, część elementów nie pełni żadnej funkcji choć mogłaby (aż się prosi o fabularne rozegranie zacinających się drzwi balkonowych), Gra z jednej strony nie pozwoli na wyjść skądś zanim nie zrealizujemy określonych celów, a z drugiej - pogania gdzie indziej, gdy cele te zostaną zrealizowane. Do tego oczywiście jest absolutnie. No cóż, nie jest to rpg, ale momentami sprawia toporne wrażenie.
Po za tym jednak po załapaniu konwencji kolejne wyzwania są intuicyjne i niezbyt trudne. Specjaliści twierdzą wręcz, że banalnie łatwe.
Overclocked: Historia o przemocy utrzymana jest w konwencji amerykańskiego thrillera. Historia, którą chce się poznać do końca; zdjęcia utrzymane w odpowiedniej stylistyce (tak tła jak i cutscenki); niezłe (choć absolutnie nie zaskakujące) niektóre motywy. Tak jednak jak większość amerykańskich thrillerów po obejrzeniu/przejściu pozostawia niedosyt. Rozwiązanie całej zagadki jest dosyć banalne, niedokończone zostały też niektóre nośne motywy czy postacie (nawet przez moment zastanawiałem się, czy przypadkiem nie pominęła mi się jakaś cutscenka).
Mimo tego wszystkiego gra wciągnęła mnie na tyle, że ukończyłem ją w jedno popołudnio-wieczór. Polecam wszystkim tym, których nie zraża gatunek oraz ponad graficzne bajery stawiają historię.